Przeciwności

radujemy się w uciskach, wiedząc, że
z ucisku rodzi się wytrwałość

(Rz 5,3).

Wytrwałość rodzi się wśród przeciwności,
a nie wśród dobrobytu.
Dobrobyt rozleniwia. A lenistwo niszczy.
Jeśli jest ci dobrze, nie musisz walczyć.
A jeśli nie walczysz, nie kształtuje się twoja wytrwałość.
Może więc nasze modlitwy powinny dotyczyć próśb
o nasz duchowy wzrost, a nie o zewnętrzny spokój?
Bo wygląda na to, że te dwie rzeczy się wzajemnie wykluczają…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s