Najwspanialszy Tata…

Twoje wyobrażenie

Niektórzy wyobrażają sobie Boga jako dobrotliwego tatusia, który nigdy nie podniesie na ciebie ręki. Przebaczy każde przewinienie. Zawsze będzie przymykał oko na twoje widzimisię i fochy.

Inni z kolei widzą Boga odwrotnie. Dla nich jest surowym ojcem, który tylko czeka na twój błąd i z dziką satysfakcją daje ci porządną karę.

Jak ty wyobrażasz sobie Boga? Zastanów się chwilę nad tym pytaniem. A gdy już ujrzysz swój obraz Boga, to go wyrzuć do kosza. Dlaczego? Ponieważ nie to jest najważniejsze, jak ty sobie wyobrażasz Boga. Najważniejsze jest to, jaki On jest naprawdę.

Bez względu na to, jak sobie wyobrażasz Boga – On jest taki, jaki jest naprawdę. Bez względu na to, jak sobie wyobrażasz kwestię zbawienia – On zbawia na swoich warunkach, a nie twoich. Możesz sobie myśleć o Bogu różne rzeczy. Możesz być ich nawet pewien. A On i tak jest taki, jaki jest.

To, że różni ludzie, różne Kościoły przedstawiają Boga w różny sposób, niczego nie zmienia. Bóg jest taki, jaki jest.

Kogo to obchodzi?

Ale kogo obchodzi, jaki jest Bóg? No cóż, jeśli jesteś rodzicem, to czy interesuje cię, co o tobie myśli twoje dziecko? Sądzę, że tak.

Boga bardzo obchodzi, co o Nim sądzisz. Jak Go spostrzegasz. Bóg pragnie, abyś widział Go takiego, jakim jest w rzeczywistości. Nie Jego sfałszowany czy niepełny obraz.

„To mówi Pan Zastępów: Nie słuchajcie proroków, którzy wam przepowiadają; wprowadzają was w błąd; zwiastują wam urojenia swego serca, nie zaś to, co pochodzi z ust Pańskich” (Jr 23,16 BT). Nie o to chodzi, jak sobie wyobrażam Boga, ale jaki On jest naprawdę.

Chorobliwa zazdrość

Zdarzają się rodziny, które rozpadają się z powodu chorobliwej zazdrości jednego ze współmałżonków. Co to jest chorobliwa zazdrość? Polega na posądzaniu o zdradę partnera lub partnerki, podczas gdy w rzeczywistości tak nie jest. Druga strona może być ci całkowicie wierna, a ty i tak uważasz, że cię zdradza. Ba, wiesz o tym na sto procent. I nikt ci nie udowodni, że jest inaczej. A gdy jeszcze dodatkowo jakiś „życzliwy przyjaciel” szepnie ci słówko, to masz wszystko, czego chciałeś.

To musi być straszne. Doskonale wiesz, że żona czy mąż cię oszukuje, a tak naprawdę, doskonale się mylisz. Co może pomóc? Nie wiem, nie jestem psychologiem ani terapeutą. Wiem jedno. Gdy będziesz przebywał cały czas ze swym współmałżonkiem, wciąż na niego patrzył, gdy zobaczysz jak bardzo cię kocha – może wtedy zrozumiesz, jak się myliłeś. Mam nadzieję.

Dlaczego o tym wspominam? Podobnie bywa ze zrozumieniem Boga. Możesz być przekonany, jaki On jest. Bo ktoś ci tak powiedział. Bo tak naucza twój Kościół. Bo taki obraz Boga pasuje do twojej filozofii życia. Ale czy jest on prawdziwy? Nie dowiesz się tego, jeśli nie nawiążesz z Nim kontaktu. Jeśli nie będziesz Go obserwował, słuchał, doświadczał w swoim życiu. Jeśli nie zobaczysz, jak bardzo cię kocha.

Dlatego obserwuj, słuchaj, doświadczaj. Wtedy naprawdę Go poznasz.

%d blogerów lubi to: