Zadania chrześcijanina

Ustanowił Dwunastu, których nazwał apostołami,
żeby byli z Nim, aby mógł ich posyłać
do głoszenia Ewangelii,
i aby mieli moc wypędzania demonów

(Mk 3,14-15).

Najważniejszym celem chrześcijanina jest bycie z Jezusem.
Poznawanie Go.
W efekcie tego opowiadanie o Nim.
Oraz pomaganie potrzebującym.

Zobaczyć zagrożenia

Droga sprawiedliwych jest jak brzask,
który się rozjaśnia aż do pełni dnia.
Droga niegodziwych jest jak ciemność
– nie wiedzą, o co się potkną

(Prz 4,18-19).

Z daleka od Boga nie widzisz niebezpieczeństwa.
Nie potrafisz rozpoznać zagrożenia.
Jeśli naśladujesz Jezusa,
zauważasz potencjalne zagrożenia
dla twojego duchowego życia.

Decyzja

wielu odeszło od Żydów i uwierzyło w Jezusa
(J 12,11).

Nie można służyć dwom panom równocześnie.
Jeśli uwierzysz w Jezusa,
nie będziesz chciał być z kimkolwiek innym.
Jeśli zaufasz Jezusowi,
nie będziesz chciał tkwić w wypaczonej religii.

Znaki i cuda

Przyszli do Jezusa faryzeusze i saduceusze i,
wystawiając Go na próbę, prosili:
Pokaż nam jakiś znak z nieba

(Mt 16,1).

Żądanie znaków to tylko pretekst, by je odrzucić:

Wtedy arcykapłani i faryzeusze
zwołali Sanhedryn i mówili:
Co zrobimy, gdyż ten Człowiek czyni wiele znaków?
Jeśli Go tak pozostawimy, wszyscy uwierzą w Niego,
przyjdą Rzymianie i zagarną nasze miejsce i naród

(J 11,47-48).

Wiara nie opiera się na znakach.
Wiara opiera się na poznawaniu Jezusa i chodzeniu z Nim.
Znaki mogą co najwyżej dopełnić wiary, a nie być jej źródłem.

Prawdziwa wiara

Wielu przychodziło do Niego i mówiło:
Jan wprawdzie nie uczynił żadnego znaku,
ale prawdą okazało się to, co o Nim powiedział.
I wielu tam uwierzyło w Niego

(J 10,41-42).
Prawdziwa wiara nie powstaje z powodu cudów,
ale z poznania Jezusa.

Interpretacja Pism

Wtedy zwymyślali go i powiedzieli:
Ty jesteś Jego uczniem,
my zaś jesteśmy uczniami Mojżesza

(J 9,28).

Problem faryzeuszy tamtych czasów był taki,
że nie szli do przodu.
Utknęli w starych interpretacjach Pisma Świętego.
Gdyby naprawdę byli uczniami Mojżesza,
przyjęliby Jezusa.

Nie myślcie, że Ja będę was oskarżał przed Ojcem.
Będzie was oskarżał Mojżesz,
w którym wy pokładacie nadzieję.
Gdybyście bowiem wierzyli Mojżeszowi,
wierzylibyście także Mnie, ponieważ on o Mnie napisał.
Jeśli jednak jego pismom nie wierzycie,
jak uwierzycie Moim słowom?

(J 5,45-47).

Jeśli naprawdę z otwartym umysłem
będziesz zagłębiał się w nauki Pisma Świętego, zrozumiesz,
że Jezus w swoich naukach nie mówił nic nowego.
On po prostu wypełnił proroctwa mówiące o Nim.

Szabat

Wtedy niektórzy faryzeusze powiedzieli:
Ten człowiek nie jest od Boga,
bo nie zachowuje szabatu.
Inni natomiast mówili:
Jak może grzeszny człowiek czynić takie znaki?
I doszło między nimi do rozłamu

(J 9,16).

Jezus zawsze prowadzi do rozłamu.
Zwłaszcza Jego podejście do prawa.
A w szczególności do szabatu.
Czy Jezus faktycznie nie zachowywał szabatu?
Tak twierdzili faryzeusze. Ale czy to było prawdą?
Jezus nie przestrzegał szabatu tak, jak faryzeusze.
Przestrzegał szabat tak, jak On uważał za słuszne.

Zgodnie ze swym zwyczajem wszedł
w dzień szabatu do synagogi
i powstał, aby czytać

(Łk 4,16).

Światło i ciemność

Dopóki jestem na świecie,
jestem światłością świata

(J 9,5).

Dopóki widzisz Jezusa, widzisz światło.
Dopóki widzisz Jezusa, nie błądzisz.
Dopóki widzisz Jezusa, nie potykasz się.

Gdy przestajesz widzieć Jezusa, chodzisz w ciemności,
bo tylko Jezus jest światłością.
Gdy przestajesz widzieć Jezusa,
błądzisz i potykasz się w swoim życiu.

Nie chodzi o to, że Jezus jest. Ale o to, żeby Go widzieć.
Żeby patrzeć na Niego.
Żeby się w Niego wpatrywać:

Wpatrujmy się w Jezusa,
który jest twórcą naszej wiary
i ją doskonali

(Hbr 12,2).

Chodzenie w świetle

Odszedł więc, obmył się i wrócił jako widzący.
A sąsiedzi i ci, którzy go przedtem widywali żebrzącego,
mówili: Czy nie jest to ten, który siedział i żebrał?
Jedni mówili: To jest on,
inni: Nie, ale jest do niego podobny.
On zaś powiedział: To ja jestem

(J 9,7-9).

Spotkanie z Jezusem uzdrawia.
Uzdrawia i zmienia nie tylko duchowo.
Zmienia również fizycznie. Zmienia sposób zachowania.
Człowiek niewidomy chodzi w ciemności.
Człowiek niewidomy chodzi inaczej niż widzący.
Człowiek niewidomy duchowo zachowuje się inaczej
niż duchowo widzący.
Jest różnica między chodzącym w ciemności a chodzącym w świetle.

Patrzeć na Jezusa

Chociaż zobaczyliście Mnie,
jednak nie wierzycie

(J 6,36).

Jednym wystarczy zobaczyć Jezusa,
żeby Mu zaufać.
Inni mogą na Niego patrzeć, bywać tam, gdzie On,
a i tak nie zaufają Mu.
A chodzi o to, żeby i widzieć i ufać.

Wolą bowiem Mojego Ojca jest to,
aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego,
miał życie wieczne,
a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym
” (J 6,40).

Nie wystarczy patrzeć na Jezusa.
Trzeba z Nim utrzymywać ciągły kontakt.