Psalm 1.

Wiem, że będę szczęśliwy bez miary
Jeśli tych, co Boga nie mają, nie posłucham
Pójdę drogą, na której trzeba wiary
A na radę szydzących będę głuchy

Bym ukochał Twe Prawo, spraw mój Boże
Ponad wszystko, o czym dzisiaj marzę
Bym rozmyślał o nim w każdej porze
Wśród codziennych zwykłych prostych zdarzeń

Chcę być jak drzewo, które rośnie nad wodami
I nie usycha, bo czerpie życia soki
I w dobrym czasie karmi owocami
I pragnie oglądać wieczności widoki

Chcę, by me korzenie uchwyciły Skały
Bym mógł przetrwać największy huragan
By mnie nie uniosły wichury nawały
Dlatego ciągle do nóg Twoich padam

I proszę, Panie, spraw bym mógł powstać
na sądzie jako usprawiedliwiony
I być jako ten, co Chrystusa postać
ukochał i został przez Niego zbawiony

Każda inna droga prowadzi do zguby
Na pustynię, gdzie źródło nie tryska
I śmierć czeka na me własne próby
ocalenia, bo Jezus zapewnia mi wszystko

 09.11.2011

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: